Kara umowna po ogłoszeniu upadłości podwykonawcy - kiedy generalny wykonawca może ją naliczyć za nieusunięcie wad
Podwykonawca ogłosił upadłość. Syndyk przejął sprawy, a wady na budowie zostały.
Wzywasz syndyka do usunięcia usterek - milczenie. Piszesz kolejne pismo - cisza. Naliczasz karę umowną za nieusunięcie wad i potrącasz ją z kaucji gwarancyjnej.
I tu zaczyna się problem. Bo sąd może powiedzieć - i tak się stało w opisywanej sprawie - że kara była niezasadna. Bo z chwilą ogłoszenia upadłości zobowiązanie do usunięcia wad przekształciło się w zobowiązanie pieniężne. A skoro podwykonawca nie był już zobowiązany do usunięcia wad w sensie fizycznym, nie mógł naruszyć tego zobowiązania. A skoro nie mógł go naruszyć, kara umowna nie powstała.
Sąd Najwyższy powiedział jednak coś zupełnie innego. I ta odpowiedź zależy od jednej kluczowej chwili.
Sprawdź, czy Twoja sytuacja wygląda tak
- Podwykonawca ogłosił upadłość w trakcie realizacji kontraktu albo w okresie rękojmi lub gwarancji.
- Przed upadłością albo po niej ujawniły się wady jego robót.
- Syndyk nie reaguje na wezwania do usunięcia wad.
- Chcesz naliczyć karę umowną za nieusunięcie wad i potrącić ją z kaucji gwarancyjnej lub innych należności.
- Albo jesteś nabywcą wierzytelności upadłego i kwestionujesz zasadność potrącenia przez generalnego wykonawcę.
Jeśli choć dwa punkty pasują - czytaj dalej.
Spis treści
- Kaucja gwarancyjna po upadłości podwykonawcy - stan faktyczny sprawy
- Upadłość podwykonawcy a zobowiązanie do usunięcia wad - co mówi prawo upadłościowe
- Sąd oddalił karę umowną za nieusunięcie wad po upadłości - dlaczego
- Decydujący moment - kiedy ujawniła się wada a nie kiedy powstała
- Kara umowna za wady po upadłości podwykonawcy - co z tego wynika dla generalnego wykonawcy
Kaucja gwarancyjna po upadłości podwykonawcy - stan faktyczny sprawy
Generalny wykonawca zawarł umowę podwykonawczą na kompleksowe wykonanie instalacji mechanicznych i sanitarnych. W umowie przewidziano kaucję gwarancyjną - zatrzymywano określony procent z każdej faktury podwykonawcy. Zebrało się 153 tysiące złotych.
16 grudnia 2011 roku strony podpisały protokół odbioru końcowego. Roboty odebrane zgodnie z umową i sztuką budowlaną. Jeden punkt w protokole: zacieki na ścianach do usunięcia do 12 stycznia 2012 roku.
Zacieki nie zniknęły same. Za to podwykonawca - 16 stycznia 2012 roku - ogłosił upadłość.
W marcu 2012 roku generalny wykonawca zgłosił syndykowi, że problem nie tylko nie zniknął, ale się rozwinął - zalewanie pomieszczeń, dewastacja podwieszanego sufitu. Syndyk nie zareagował. Generalny wykonawca naliczył karę umowną za opóźnienie w usunięciu wady - 79 tysięcy złotych - i potrącił ją z kaucją gwarancyjną.
Na placu boju pojawił się nabywca wierzytelności upadłego. Kupił je za jedną piątą wartości i zażądał zwrotu kaucji. Sprawa trafiła do sądu.
Upadłość podwykonawcy a zobowiązanie do usunięcia wad - co mówi prawo upadłościowe
Jest w prawie upadłościowym przepis, który zmienia reguły gry w momencie ogłoszenia upadłości.
Mówi on, że zobowiązania majątkowe niepieniężne zmieniają się z dniem ogłoszenia upadłości w zobowiązania pieniężne i z tym dniem stają się płatne, nawet jeśli termin ich wykonania jeszcze nie nastąpił.
Cel tego przepisu jest praktyczny: syndyk zarządza masą upadłości w pieniądzu. Nie może wysyłać pracowników do usuwania wad na budowach. Dlatego ustawodawca zdecydował, że zobowiązania niepieniężne - jak obowiązek usunięcia wad - przekształcają się w zobowiązania pieniężne. Zamiast fizycznego usunięcia wady - zapłata jej równowartości.
I tu pojawia się pytanie kluczowe dla całej sprawy: kiedy ta transformacja następuje i co dokładnie obejmuje?
Sąd oddalił karę umowną za nieusunięcie wad po upadłości - dlaczego
Sąd okręgowy rozumował w ten sposób: skoro protokół odbioru podpisano 16 grudnia 2011 roku i zanotowano zacieki, to wada musiała istnieć najpóźniej w tym dniu. Skoro wada istniała przed upadłością - zobowiązanie do jej usunięcia istniało przed upadłością. A skoro zobowiązanie istniało przed upadłością, z dniem 16 stycznia 2012 roku przekształciło się w zobowiązanie pieniężne.
Skutek: od dnia ogłoszenia upadłości podwykonawca nie był już zobowiązany do fizycznego usunięcia wad. Mógł być zobowiązany tylko pieniężnie.
I tu sąd wyciągnął wniosek, który był wstrząsem dla generalnego wykonawcy: skoro podwykonawca nie był już zobowiązany do fizycznego usunięcia wad - nie mógł naruszyć tego zobowiązania przez jego niewykonanie. A skoro nie mógł go naruszyć, kara umowna za nieusunięcie wad nie powstała. Potrącenie było bezskuteczne.
Cała kaucja do zwrotu.

Podwykonawca ogłosił upadłość i nie wiesz czy możesz naliczyć karę za nieusunięte wady?
Ta sprawa pokazuje, że odpowiedź zależy od jednej chwili - i że warto sprawdzić zanim zadziałasz.
Napisz na jk@mecenaskobylinski.pl lub zadzwoń: 512 438 673
Decydujący moment - kiedy ujawniła się wada a nie kiedy powstała
Sąd Najwyższy zmienił to rozumowanie i wskazał, gdzie był błąd.
Błąd polegał na tym, że sąd okręgowy utożsamił dwie różne chwile: moment powstania wady w sensie technicznym i moment ujawnienia się wady.
SN stwierdził wprost: przekształcenie zobowiązań niepieniężnych w pieniężne z dniem ogłoszenia upadłości nie obejmuje zobowiązań z tytułu rękojmi lub gwarancji dotyczących wad, które nie ujawniły się do dnia ogłoszenia upadłości.
Logika jest prosta. Obowiązek usunięcia wady aktualizuje się dopiero, gdy wada się ujawni - gdy zostanie stwierdzona. Jeśli wada nie ujawniła się przed upadłością na dzień ogłoszenia upadłości nie ma jeszcze żadnego zobowiązania do usunięcia konkretnej wady. Nie ma zobowiązania - nie ma co przekształcać w pieniężne.
Co to oznacza w praktyce tej sprawy? Protokół odbioru z 16 grudnia 2011 roku zawierał adnotację o zaciekach, ale SN wytknął, że to nie oznacza, iż wada została wtedy ujawniona w rozumieniu prawnym. Ujawnienie wady nastąpiło dopiero pismem z 1 marca 2012 roku, a więc już po ogłoszeniu upadłości.
Skoro wada ujawniła się po upadłości, zobowiązanie do jej usunięcia powstało po upadłości. Nie przekształciło się więc w zobowiązanie pieniężne. Podwykonawca - a właściwie syndyk - nadal był zobowiązany do fizycznego usunięcia wady. I niewykonanie tego zobowiązania mogło być podstawą kary umownej.
Potrącenie generalnego wykonawcy było skuteczne. Sprawa wróciła do ponownego rozpoznania.
Kara umowna za wady po upadłości podwykonawcy - co z tego wynika dla generalnego wykonawcy
Kluczowy wniosek jest jeden: nie ma znaczenia kiedy wada powstała technicznie. Liczy się kiedy została ujawniona, czyli stwierdzona i zgłoszona.
To ma dalekosiężne konsekwencje dla generalnych wykonawców, którzy mają do czynienia z upadłością podwykonawcy.
Po pierwsze - data zgłoszenia wady ma kolosalne znaczenie. Jeśli wada ujawniła się przed ogłoszeniem upadłości, zobowiązanie do jej usunięcia przekształciło się w pieniężne i kary umownej za nieusunięcie nie ma. Jeśli ujawniła się po - zobowiązanie nadal istnieje w formie niepieniężnej i syndyk w teorii musi ją usunąć.
Po drugie - protokół odbioru z adnotacją o usterce to nie to samo, co ujawnienie wady w rozumieniu SN. Sama adnotacja w protokole nie przesądza o dacie ujawnienia. Ważne jest kiedy wada została formalnie stwierdzona i zgłoszona jako roszczenie.
Po trzecie - syndyk, który nie reaguje na wezwania do usunięcia wad naraża masę upadłości na karę umowną. To dla syndyków sygnał, że ignorowanie wezwań może mieć realne konsekwencje finansowe dla masy.
I ostatnie - jeśli kupujesz wierzytelności upadłego wykonawcy, musisz dokładnie sprawdzić czy generalny wykonawca nie dokonał skutecznych potrąceń. Nabycie wierzytelności za jedną piątą wartości może okazać się złym interesem, jeśli okaże się, że wierzytelność dawno wygasła na skutek potrącenia.

Masz podwykonawcę w upadłości i nieusunięte wady na budowie?
Sprawdź czy możesz skutecznie naliczyć karę i potrącić ją z kaucji - zanim syndyk doprowadzi do jej zwrotu.
Napisz na jk@mecenaskobylinski.pl lub zadzwoń: 512 438 673
Powiązane artykuły:
- Kary umowne w umowie o roboty budowlane - co wykonawca musi wiedzieć zanim podpisze kontrakt
- Wady nieistotne jako podstawa odmowy odbioru robót
- Odpowiedzialność wykonawcy za wady robót budowlanych - czy to naprawdę 5 lat?
Znajdź mnie tutaj:
Instagram: Jakub Kobyliński (@budowlaneparagrafy) • Zdjęcia i filmy na Instagramie
Grupa Facebook: Budowlane paragrafy | Facebook
Facebook: Kancelaria Radcy Prawnego Jakub Kobyliński | Elblag | Facebook
Linkedin: Jakub Kobyliński | LinkedIn
Wpis nie stanowi porady ani opinii prawnej w rozumieniu przepisów prawa oraz ma charakter wyłącznie informacyjny. Stanowi wyraz poglądów jego autora na tematy prawnicze związane z treścią przepisów prawa, orzeczeń sądów, interpretacji organów państwowych i publikacji prasowych. Autor wpisu nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne skutki decyzji podejmowanych na jego podstawie.
