Blog/Podcast

Błędy w dokumentacji projektowej a ryczałt - kto ponosi ryzyko?

Zamawiający wybrał ryczałt. Myśli, że ma spokój.

Wykonawca trafia na budowie na błędy w dokumentacji projektowej. Musi wykonać roboty których nie było w projekcie. Żąda dopłaty.

Zamawiający odpowiada - mamy ryczałt, nic nie dopłacam.

Czy ma rację? Niekoniecznie.

Sądy coraz częściej przyznają wykonawcom rację - nawet przy ryczałcie, nawet w systemie "zaprojektuj i buduj". Wyjaśniam kiedy błędy w dokumentacji projektowej uzasadniają żądanie dopłaty do wynagrodzenia ryczałtowego wykonawcy.

Czy Twoja sytuacja wygląda tak:

  • Realizujesz kontrakt w systemie ryczałtowym
  • W trakcie robót okazało się, że dokumentacja projektowa zawiera błędy
  • Musiałeś wykonać roboty których projekt nie przewidywał
  • Zamawiający odmawia dopłaty powołując się na ryczałt

Jeśli tak - czytaj dalej. Albo obejrzyj omówienie tego tematu na moim kanale:

 

Spis treści:

Dobry OPZ to jednoznaczny i wyczerpujący OPZ

Zacznijmy od podstaw.

Obecna regulacja odnosząca się do opisu przedmiotu zamówienia została ujęta w art. 99 i 103 ustawy Prawo zamówień publicznych. Niegdyś odpowiednikami tych przepisów w "starej ustawie PZP" były art. 29 i 31 - jednak orzecznictwo zapadłe na gruncie starej ustawy nie straciło na aktualności i wartości.

Art. 99 ust. 1 PZP mówi, że przedmiot zamówienia opisuje się w sposób jednoznaczny i wyczerpujący, za pomocą dostatecznie dokładnych i zrozumiałych określeń. Z kolei art. 103 PZP, odnoszący się ściśle do robót budowlanych, wymaga opisania zamówienia za pomocą dokumentacji projektowej oraz specyfikacji technicznych wykonania i odbioru robót budowlanych.

Dokumentacja projektowa służąca do opisu przedmiotu zamówienia na roboty budowlane, dla których wymagane jest pozwolenie na budowę, składa się z projektu budowlanego, projektu wykonawczego oraz przedmiaru robót. Szczegółowy zakres i formę dokumentacji projektowej określa rozporządzenie.

W zamówieniach publicznych przedmiar robót stanowi zestawienie przewidywanych do wykonania robót podstawowych w kolejności technologicznej ich wykonania, wraz ze szczegółowym opisem i wyliczeniem ilości jednostek przedmiarowych robót podstawowych. Przepisy przyznają przedmiarowi jedynie znaczenie pomocnicze - ma on pomagać wykonawcy w oszacowaniu kosztów które zostaną uwzględnione w ofercie.

W praktyce jednak przedmiar ma ogromne znaczenie dla kalkulacji wynagrodzenia. Nie należy go bagatelizować - pomimo że oficjalnie pełni jedynie rolę pomocniczą. W systemie wynagrodzenia ryczałtowego dokumentacja projektowa może w ogóle nie obejmować przedmiaru robót - co jest osobnym problemem.

 

 

Dobry OPZ = sztywny ryczałt. Słaby OPZ = ?

Ryczałt w założeniu daje zamawiającemu spokój. Wynagrodzenie jest ustalone z góry i niezmienne - nawet jeśli w chwili zawarcia umowy nie dało się przewidzieć rozmiaru lub kosztów prac. Rozliczenie nie opiera się na cenach jednostkowych ani na faktycznie wykonanych świadczeniach - uzgodnione wynagrodzenie jest należne za całość prac objętych kontraktem, zarówno tych znanych jak i nieznanych od początku udzielenia zamówienia.

Wykonawca zasadniczo nie może żądać wynagrodzenia wyższego niż wynikające z umowy.

Art. 632 §2 KC przewiduje jeden wyjątek - gdy na skutek zmiany stosunków, której nie można było przewidzieć, wykonanie robót groziłoby rażącą stratą po stronie wykonawcy. Jednak wbrew oczekiwaniom części wykonawców, rażąca strata nie jest rozumiana jako utrata oczekiwanego zysku lub dochodu - co wyjaśnił już Sąd Najwyższy. Przepis chroni wykonawcę przed poniesieniem straty i to w dodatku o charakterze wyjątkowym.

Sądy przyjmują coraz wyraźniej, że art. 632 §1 KC nie obejmuje przypadków nierzetelnego postępowania zamawiającego, który wprowadza w błąd wykonawcę uniemożliwiając mu prawidłowe oszacowanie zakresu i niezbędnych kosztów robót. Tym samym przyjęcie konstrukcji wynagrodzenia ryczałtowego nie zawsze wyklucza możliwość żądania przez wykonawcę wynagrodzenia za prace nieobjęte umową.

Jeśli zamawiający należycie wywiąże się z obowiązków wynikających z art. 99 i 103 PZP - może liczyć na zachowanie niezmienności ustalonego wynagrodzenia. Natomiast ten zamawiający, któremu ta sztuka się nie uda, musi liczyć się z koniecznością ewentualnej dopłaty - po spełnieniu przez wykonawcę określonych warunków.

 

Kiedy ryczałt nie zadziała?

Coraz częściej w sądach można spotkać się z poglądami, że wynagrodzenie ryczałtowe to nie jest święty Graal dyscypliny finansów publicznych. I wcale nie jest tu mowa wyłącznie o przypadkach, w których możliwe jest zastosowanie wyjątku z art. 632 §2 KC. Być może jeszcze za wcześnie, aby powiedzieć że są to przypadki występujące jak grzyby po deszczu - niemniej jednak trudno zaprzeczyć że tendencja istnieje i zatacza coraz szersze kręgi.

Ryczałt nie chroni zamawiającego gdy dokumentacja projektowa zawiera błędy które uniemożliwiły wykonawcy prawidłową kalkulację ceny. W takiej sytuacji wykonawca może żądać dopłaty za roboty dodatkowe - na podstawie przepisów KC o bezpodstawnym wzbogaceniu.

Warunek jest jeden - roboty dodatkowe nie mogły wynikać z naturalnego procesu budowlanego ani być możliwe do przewidzenia przez profesjonalnego wykonawcę dysponującego dokumentacją.

Jeśli wykonawca powinien był to przewidzieć - dopłaty nie dostanie. Jeśli błąd leżał w dokumentacji i wykonawca nie miał jak tego wiedzieć - ma szansę na dopłatę.

 

Realizujesz kontrakt ryczałtowy i trafiłeś na błędy w dokumentacji projektowej?

Zamawiający odmawia dopłaty powołując się na ryczałt.

Nie zawsze ma rację.

Wyślij mi umowę i dokumentację - ocenię czy masz podstawę do żądania dodatkowego wynagrodzenia.

jk@mecenaskobylinski.pl

 

Jak błędy w dokumentacji projektowej wpływają na ryczałt - głosy z sal sądowych

Zamawiający sami nie przygotowują dokumentacji projektowej - nie mają takich kompetencji ani kadry i mieć ich nie muszą. Zlecają wykonanie dokumentacji podmiotom profesjonalnym, czyli projektantom. To za ich błędy odpowiadają potem w relacji z wykonawcą, a na plan dalszy schodzi rozliczenie projektanta z jego błędu wobec zamawiającego.

Sprawa przed SA w Gdańsku - wadliwa dokumentacja geodezyjna

Sąd sformułował zasadę, która brzmi tak: ustalenie ryczałtowego wynagrodzenia za wykonanie robót budowlanych wyklucza możliwość domagania się zapłaty za prace dodatkowe jedynie wtedy, gdy te prace są naturalną konsekwencją procesu budowlanego i w naturalny sposób z niego wynikają - oraz dotyczą takich sytuacji, które wykonawca robót dysponujący dokumentacją techniczną powinien przewidzieć jako konieczne do wykonania, mimo że dokumentacja ich nie przewiduje. Wynika to z zawodowego charakteru wykonywanych czynności i przypisanego do nich określonego poziomu wiedzy i doświadczenia zawodowego.

W tej sprawie dokumentacja geodezyjna nie wykazywała należycie przebiegu instalacji kanalizacyjnej i deszczowej. Aby mogła ona sprawnie funkcjonować, zaistniała konieczność wykonania robót dodatkowych wiążących się z dodatkowymi nakładami. Wykonawca dowiedział się o tym dopiero po rozpoczęciu robót. Nie mógł tego przewidzieć - bo zamawiający przedstawił mu informacje w sposób nieprawdziwy, a tym samym uniemożliwił realne skalkulowanie oferty.

Sąd przyznał rację wykonawcy. Dopłata była należna.

Co więcej - sąd zauważył wprost: gdyby przyjąć inne założenie, nieuczciwy inwestor mógłby w takiej sytuacji ustalić korzystne dla siebie warunki płatności za prace, mając świadomość konieczności ich wykonania i nie informując o tym wykonawcy robót. Na to zgody być nie może.

 

Niedokładności w przedmiarze robót podstawą dopłaty

Kolejna sprawa przed SA w Gdańsku - tym razem o niedokładności w przedmiarze robót.

W umowie znalazł się zapis, że to na wykonawcy spoczywają skutki niedoszacowania wielkości robót, pominięcia koniecznych robót do wykonania i braku rozpoznania zakresu przedmiotu robót. Są to sformułowania dosyć często występujące w umowach zawieranych w trybie PZP i jak przypuszczam wielu zamawiającym wydaje się, że postanowienia te zapewnią im upragnione bezpieczeństwo w postaci niezmienności ryczałtu.

Sąd był innego zdania.

To SIWZ wyznaczała wykonawcy zakres robót który miał zrealizować. To na jej podstawie skalkulowano cenę i skonstruowano ofertę. Zamawiający przedstawił nierzetelną dokumentację - a tym samym nierzetelnie przedstawił zakres robót do wykonania. Problem leżał w przedmiarze robót.

Nierzetelne zachowanie zamawiającego spowodowało niemożność dokonania należytej oceny i wyceny kosztów realizacji tej inwestycji, a w efekcie wykonawca zaoferował cenę nieadekwatną do rzeczywistych kosztów wykonania prac.

Zdaniem sądu art. 632 §1 KC odnosi się wyłącznie do typowych sytuacji, ale nie obejmuje już sytuacji kiedy zamawiający zachowuje się w sposób nierzetelny. Niemożność zmiany umówionego wynagrodzenia ryczałtowego ogranicza się do sytuacji, w których wykonawca dysponuje rzetelną informacją na temat zakresu i charakteru robót do wykonania.

Wykonawca dostał dopłatę.

 

Zaprojektuj i buduj" - czy to wybawienie dla zamawiającego?

Wielu zamawiających myśli tak - skoro wykonawca sam projektuje, to odpowiada za wszystko. Wszakże wówczas można pokazać wykonawcom niemalże "cokolwiek", a za nieścisłości w projekcie odpowiada przecież projektant, czyli sam wykonawca.

Nic bardziej mylnego. Boleśnie przekonał się o tym pewien zamawiający publiczny, którego sprawę rozpatrywał Sąd Apelacyjny w Białymstoku.

W tym wypadku chodziło o realizację sieci ciepłowniczej. Wykonawca w trakcie przetargu zadał pytanie zamawiającemu o rozbieżności w długości sieci wynikające z dokumentacji projektowej. Na zadane pytanie otrzymał odpowiedź, że decydujące znaczenie ma PFU. Na etapie realizacji umowy zmieniła się liczba użytkowników, których podłączenie do sieci planowano. W miejsce rezygnujących pojawili się nowi, a to wiązało się z koniecznością dostosowania projektu do zamiarów zamawiającego i wpływało na koszty realizacji zadania.

Wykonawca uzyskał aprobatę zamawiającego w zakresie zmienionego projektu, a strony negocjowały zawarcie stosownego aneksu, który jednak nigdy nie powstał. Wykonawca zrealizował prace w rozmiarze większym do pierwotnie zakładanego o ok. 1000 mb sieci.

W toku procesu zamawiający twierdził, że system "zaprojektuj i buduj" oraz formuła ryczałtowa dyskwalifikują żądanie wykonawcy o dopłatę. Sąd doszedł jednak do innego wniosku.

Co o tym zdecydowało? Po pierwsze - kontrakt realizowano w formule zamówienia publicznego, a przepisy PZP mocno ograniczają zasadę swobody kontraktowania stron. Treść tych umów nie podlega w zasadzie żadnym negocjacjom ze strony wykonawców. Jedynym uprawnieniem osoby ubiegającej się o udzielenie zamówienia jest zwrócenie się do zamawiającego z prośbą o wyjaśnienie treści SIWZ.

Sąd przywołał poglądy KIO przesądzające o tym, że wszystkie odpowiedzi na żądanie udzielenia wyjaśnień są bezwzględnie wiążące dla wykonawców i mogą zmieniać SIWZ poprzez jego uszczegółowienie - nawet nie musi dojść do formalnej zmiany umowy. Wyjaśnienia treści SIWZ stanowią integralną jej część na równi z pozostałymi postanowieniami.

Sąd zważył ponadto, że gdyby wykonawca nie uwzględnił wyjaśnień przy obliczaniu ceny, naraziłby się na zarzut że jego oferta jest niezgodna z warunkami SIWZ - a tym samym musiałby ponieść wszelkie negatywne konsekwencje w postaci odrzucenia oferty.

Sąd stwierdził wprost - nawet system "zaprojektuj i buduj" nie zwalnia zamawiającego z należytego przygotowania dokumentacji. Tym samym nie mógł ostać się zarzut, że to wykonawca jako profesjonalista powinien był ustalić w sposób należyty przebieg sieci opisanej w PFU.

 

Podsumowanie

Ryczałt to nie święty Graal dla zamawiającego.

Jeśli dokumentacja projektowa zawierała błędy które uniemożliwiły wykonawcy prawidłową kalkulację ceny - wykonawca ma szansę na dopłatę. Nawet przy ryczałcie. Nawet w systemie "zaprojektuj i buduj".

Warunek jest jeden - wykonawca nie mógł tych błędów przewidzieć na podstawie dostępnej dokumentacji.

W świetle powyższych przykładów należałoby być ostrożnym w konstruowaniu opisu przedmiotu zamówienia, a zwłaszcza dokumentacji projektowej. Za każdym razem zamawiający powinien sprostać wymogom przewidzianym w art. 99 i 103 PZP.

I choć trudno zgodzić się po części z argumentacją przyjętą przez niektóre sądy w tym zakresie, w którym wyłączną winą próbuje się obciążać zamawiających niemających przecież wiedzy z zakresu projektowania i kupujących niezbędne opracowania od fachowców - jednak nie sposób odmówić co do zasady racji przewodniej myśli przyświecającej tej linii orzeczniczej.

Tendencja w orzecznictwie jest wyraźna i zatacza coraz szersze kręgi. Liczba wyroków korzystnych dla wykonawców będzie rosnąć proporcjonalnie do tego jak często zamawiający będą próbowali iść na skróty przy tworzeniu dokumentacji projektowej. To dobra wiadomość dla wykonawców.

 

 

Zamawiający odmawia dopłaty powołując się na ryczałt?

Błędy w dokumentacji projektowej mogą uzasadniać żądanie dodatkowego wynagrodzenia - nawet przy kontrakcie ryczałtowym.

Wyślij mi umowę i dokumentację - ocenię czy masz podstawę do roszczenia.

jk@mecenaskobylinski.pl

albo zadzwoń - porozmiawiamy o Twoim problemie - tel. 512 438 673

 

Znajdź mnie tutaj:

Instagram: Jakub Kobyliński (@budowlaneparagrafy) • Zdjęcia i filmy na Instagramie

Grupa Facebook: Budowlane paragrafy | Facebook

Facebook: Kancelaria Radcy Prawnego Jakub Kobyliński | Elblag | Facebook

Linkedin: Jakub Kobyliński | LinkedIn

 

Wpis nie stanowi porady ani opinii prawnej w rozumieniu przepisów prawa oraz ma charakter wyłącznie informacyjny. Stanowi wyraz poglądów jego autora na tematy prawnicze związane z treścią przepisów prawa, orzeczeń sądów, interpretacji organów państwowych i publikacji prasowych. Autor wpisu nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne skutki decyzji podejmowanych na jego podstawie.