Błąd w projekcie budowlanym - co zrobić gdy widzisz wadę w dokumentacji projektowej
Dostajesz projekt. Widzisz, że coś jest nie tak. I zaczyna się dylemat: powiedzieć inwestorowi, zamknąć oczy i budować według projektu, czy może to nie Twój problem, bo projekt to jego sprawa?
Zły wybór na tym etapie może Cię kosztować wynagrodzenie, kary umowne i odpowiedzialność odszkodowawczą. Wszystkie trzy naraz.
Sprawdź czy Twoja sytuacja wygląda tak:
- Realizujesz roboty i dostrzegłeś błąd lub niespójność w dokumentacji projektowej.
- Wybudowałeś zgodnie z projektem, a inwestor teraz twierdzi, że obiekt jest wadliwy.
- Nie wiesz czy musiałeś sprawdzać projekt i jak głęboko.
- Inwestor zarzuca Ci, że powinieneś był wcześniej zgłosić problem.
Jeśli tak, czytaj dalej.
Wolisz słuchać?
Nie ma problemu - tu jest link do video:
Spis treści:
- Kto odpowiada za błąd w projekcie budowlanym - wykonawca czy inwestor
- Co grozi za niezgłoszenie wady w dokumentacji projektowej
- Co należy do dokumentacji projektowej, którą musisz sprawdzić
- Jak głęboko musisz sprawdzać projekt - co mówią sądy
- Kiedy sąd uzna, że odpowiadasz za błąd, który był w projekcie inwestora
Kto odpowiada za błąd w projekcie budowlanym - wykonawca czy inwestor
Zacznijmy od podstaw.
Jednym z podstawowych obowiązków zamawiającego jest dostarczenie dokumentacji projektowej wolnej od wad. To jego ryzyko, nie Twoje - przynajmniej w systemie "buduj". W systemie "zaprojektuj i buduj" układ jest odwrotny. Tam zamawiający przenosi na Ciebie ryzyko błędów w projekcie, który sam przygotowujesz.
To ważne rozróżnienie. Jeśli projekt dostarcza inwestor, za jego wady odpowiada inwestor, nie projektant, który go przygotował. Projektant ponosi konsekwencje wobec inwestora w ich wzajemnej relacji. Ale w relacji z Tobą - projekt to odpowiedzialność inwestora.
Ale tu pojawia się haczyk. Przepisy Kodeksu cywilnego nakładają na Ciebie obowiązek niezwłocznego poinformowania zamawiającego, gdy dostarczona dokumentacja, teren budowy, maszyny lub urządzenia nie nadają się do prawidłowego wykonania robót. Albo gdy zachodzą inne okoliczności, które mogą przeszkodzić prawidłowemu wykonaniu robót.
W literaturze prawniczej nazywa się to obowiązkiem notyfikacyjnym. I właśnie on jest źródłem większości sporów na tym tle.
Niezwłocznie, czyli bez zbędnej zwłoki, przy dołożeniu normalnej staranności. Raczej szybciej niż później.
Co grozi za niezgłoszenie wady w dokumentacji projektowej
Krótko: bardzo dużo.
Po pierwsze możesz stracić wynagrodzenie. Jeśli nie zgłosiłeś wady, którą powinieneś był dostrzec, inwestor może zakwestionować Twoje prawo do zapłaty za wadliwy obiekt.
Po drugie kary umowne - jeśli kontrakt je przewiduje za nienależyte wykonanie robót.
Po trzecie odpowiedzialność odszkodowawcza - obowiązek naprawienia szkody, którą inwestor poniósł wskutek wadliwego wykonania.
Wszystkie trzy mogą się kumulować. I tu jest sedno. Nawet jeśli zbudowałeś dokładnie to, co było w projekcie, brak zgłoszenia wady może sprawić, że to Ty ponosisz konsekwencje.
Co należy do dokumentacji projektowej, którą musisz sprawdzić
Wiesz już, że masz obowiązek, ale co konkretnie obejmuje "dokumentacja projektowa"?
Na pewno projekt budowlany - zawiera projekt zagospodarowania działki lub terenu oraz projekt architektoniczno-budowlany.
Do tego projekt wykonawczy. To doprecyzowanie projektu budowlanego, podstawa kosztorysowania. Powinien być na tyle dokładny, żeby pozwolił na przygotowanie przedmiaru robót i kosztorysu, a następnie oferty. Zawiera rysunki, określa rozwiązania materiałowe, rozmieszczenie urządzeń i instalacji.
Może też wchodzić specyfikacja techniczna wykonania i odbioru robót.
Jeden ważny niuans dotyczący podwykonawców. Moim zdaniem obowiązek notyfikacyjny spoczywa też na podwykonawcach w odniesieniu do generalnego wykonawcy, w zakresie realizowanego przez nich wycinka prac. SN zajął w tej kwestii odmienne stanowisko - stwierdził, że nie ma przepisu, który pozwalałby stosować art. 651 k.c. do relacji wykonawca-podwykonawca. Nie zgadzam się z tym poglądem, ale warto wiedzieć, że orzecznictwo nie jest tu jednolite.
Widzisz błąd w projekcie i nie wiesz jak go zgłosić, żeby się nie narazić?
Źle sformułowane pismo może Ci zaszkodzić bardziej niż pomóc. Nie ryzykuj.
Napisz: jk@mecenaskobylinski.pl Zadzwoń: +48 512 438 673

Jak głęboko musisz sprawdzać projekt - co mówią sądy
To jest najważniejsze pytanie w całym tym artykule. I mam dla Ciebie dobrą wiadomość.
Sądy są w zasadzie zgodne: nie masz obowiązku szczegółowego sprawdzania projektu w celu wykrycia jego wad. Obowiązek notyfikacyjny powstaje dopiero gdy pozytywnie wiesz o wadliwości, czyli gdy ją dostrzegasz, nie gdy powinieneś ją dostrzec przez drobiazgową analizę.
SN w wyroku z 17 lipca 2020 r. powiedział wprost: wykonawca nie ma obowiązku szczegółowego sprawdzania dostarczonego projektu celem wykrycia jego wad, co wymagałoby posiadania wiedzy specjalistycznej z zakresu projektowania. I dodał, że niedopuszczalne jest przerzucanie na wykonawcę ryzyka, które wynika z niedostatecznego opisu przedmiotu zamówienia.
W innym wyroku SN dodał ważny niuans: wykonawca nie ma obowiązku dokonywania własnych szczegółowych obliczeń w celu wykrycia wady dostarczonego projektu, zwłaszcza gdy projekt wykonało specjalistyczne biuro projektowe. To ważne zdanie. Jeśli projekt przyszedł z renomowanego biura projektowego, tym mniej możesz być obciążony obowiązkiem wykrycia jego błędów.
Co konkretnie oznacza ta granica? Sądy podają konkretny przykład. Jeśli w projekcie jest przekrój 2 mm zamiast 20 mm to błąd na tyle oczywisty, że każdy profesjonalny wykonawca powinien go zauważyć bez żadnych obliczeń. Niezauważenie go to uchybienie zawodowej staranności. Ale już zastosowanie pręta zbrojeniowego 20 mm zamiast wymaganego ze względów konstrukcyjnych 25 mm trudno uznać za takie uchybienie, bo wykrycie tego błędu wymaga specjalistycznych obliczeń.
Prosta zasada: jeśli błąd widać gołym okiem i nie trzeba do jego wykrycia wiedzy projektowej ani obliczeń - powinieneś go zgłosić. Jeśli wykrycie błędu wymaga specjalistycznej analizy, nie masz takiego obowiązku.
Nie jesteś recenzentem projektu. Masz go odczytać i realizować zgodnie z zasadami sztuki budowlanej. Ale jako profesjonalista nie możesz być bezkrytycznym odtwórcą. Rażące błędy musisz zgłaszać.
Kiedy sąd uzna, że odpowiadasz za błąd, który był w projekcie inwestora
Są wyroki, które idą w odmiennym kierunku i warto je znać.
SA w Szczecinie stwierdził, że z art. 651 k.c. nie da się wywieść obowiązku szczegółowego sprawdzania projektu, ale nie zwalnia to wykonawcy z obowiązku zwrócenia uwagi na wadliwość, którą dostrzegł lub powinien był dostrzec. Jeśli zachowując należytą staranność wymaganą od profesjonalisty miałeś możliwość dostrzeżenia wadliwości bez wiedzy specjalistycznej - a tego zaniechałeś - odpowiadasz za szkodę.
To mniejszościowe stanowisko, ale istnieje i bywa stosowane.
Moja własna ocena jest taka. Trudno zaakceptować pogląd, że wykonawca powinien notyfikować wady, o których istnieniu nie wie, lecz wiedzieć powinien, to zbyt daleko idące wymaganie. Ale z drugiej strony trudno zaaprobować sytuację, gdy wykonawca widzi oczywisty błąd i milczy. Granica rozsądku przebiega gdzieś pośrodku: podstawowa weryfikacja projektu pod kątem rażących błędów, które nie wymagają specjalistycznej wiedzy - tak. Szczegółowa analiza merytoryczna wymagająca wiedzy projektowej - nie.
I jeszcze jedna ważna konsekwencja praktyczna, której nie można bagatelizować. Jeśli nie zgłosisz dostrzeżonej wady, odpowiadasz także za te wady obiektu, które wynikły z błędów w projekcie inwestora. Innymi słowy: błąd był w projekcie inwestora, ale milcząc wziąłeś go na siebie. To jeden z najgroźniejszych skutków niedopełnienia obowiązku notyfikacyjnego. I jeden z najmocniejszych argumentów za tym, żeby nawet w podstawowym zakresie projekt zweryfikować.
Zbudowałeś zgodnie z projektem, a inwestor teraz zarzuca Ci wady i odmawia zapłaty?
To jedna z najczęstszych pułapek w sporach budowlanych. Nie broń się sam. Jeden zły argument może zamknąć Ci drogę do wynagrodzenia.
Napisz: jk@mecenaskobylinski.pl

Powiązane artykuły:
- Odmowa zapłaty za roboty budowlane z powodu wad - czy zamawiający ma do tego prawo
- Błędy w dokumentacji projektowej a ryczałt - kto ponosi ryzyko
- Odbiór robót budowlanych - kiedy inwestor może odmówić i jak zmusić go do odbioru
Znajdź mnie tutaj:
Instagram: Jakub Kobyliński (@budowlaneparagrafy) • Zdjęcia i filmy na Instagramie
Grupa Facebook: Budowlane paragrafy | Facebook
Facebook: Kancelaria Radcy Prawnego Jakub Kobyliński | Elblag | Facebook
Linkedin: Jakub Kobyliński | LinkedIn
Wpis nie stanowi porady ani opinii prawnej w rozumieniu przepisów prawa oraz ma charakter wyłącznie informacyjny. Stanowi wyraz poglądów jego autora na tematy prawnicze związane z treścią przepisów prawa, orzeczeń sądów, interpretacji organów państwowych i publikacji prasowych. Autor wpisu nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne skutki decyzji podejmowanych na jego podstawie.
