Blog

O wpływie upadłości na umowę o roboty budowlane

W zeszłym tygodniu było kilka informacji wstępnych w temacie upadłości podmiotu wykonującego umowę o roboty budowlane. Wiemy już, czym jest upadłość, w jaki sposób zdiagnozować, czy dany podmiot znalazł się w tym nieszczęsnym położeniu oraz jakie są jej skutki.

Dziś kolejna porcja informacji.

 

Co się dzieje z umową o roboty budowlane, której stroną jest upadły?

Syndyk może odstąpić od niektórych umów, których stroną jest upadły. Decyzja w tym zakresie została pozostawiona samemu syndykowi. Organ ten może, choć nie musi, skorzystać z tego prawa, przy czym nie może być to decyzja dowolna – niczym nie uzasadniona. Syndyk bada wszystkie „za” i „przeciw”.

Powyższe uprawnienie dotyczy przede wszystkim umów wzajemnych, a taką umową jest właśnie umowa o roboty budowlane. Esencją tych umów – jak wszystkich umów wzajemnych - jest to, że świadczenie jednej strony jest odpowiednikiem świadczenia drugiej strony.

To samo dotyczy umów o dzieło. Zaznaczam to wyraźnie, ponieważ czasem zdarza się, że podwykonawcy wykonują przedmiot umowy o dzieło, nie zaś umowę o roboty budowlane. Jaka jest różnica pisałem kiedyś tutaj.

Generalnie trzymamy się jednak umowy o roboty budowlane.

Jeżeli umowa o roboty budowlane w dniu ogłoszenia upadłości nie została wykonana w całości lub w części, syndyk może, za zgodą sędziego-komisarza, podjąć decyzję o:

  1. wykonywaniu umowy do końca i zażądać od drugiej strony spełnienia świadczenia wzajemnego (czyli ujmując wprost: zażądać zapłaty),
  2. odstąpieniu od umowy ze skutkiem na dzień ogłoszenia upadłości.

Obydwie ścieżki dotyczą również umów zawartych w trybie zamówienia publicznego.

Na wykonywanie lub na odstąpienie od wykonywania umowy wzajemnej syndyk musi uzyskać zgodę rady wierzycieli, a w jej braku lub w przypadku niepodjęcia przez nią ustawowych obowiązków zgoda jest udzielana przez sędziego-komisarza.

Wydając zgodę sędzia-komisarz kieruje się celem postępowania upadłościowego, biorąc także pod uwagę ważny interes drugiej strony umowy. W tym miejscu trzeba zwrócić uwagę, że zgodnie z przepisami ustawy postępowanie upadłościowe służy interesowi ogółu wierzycieli, a nie drugiej stronie danego kontraktu. To oznacza, że kontrahent z umowy o roboty budowlane nie stoi w uprzywilejowanej pozycji w stosunku do innych wierzycieli

Jeśli syndyk zdecyduje się od umowy odstąpić, wówczas wierzytelność z umowy o roboty budowlane podlega zgłoszeniu w zwykłym trybie jak inne wierzytelności i będzie zaspokajana w dość odległej czwartej grupie (kategorii) wierzytelności.

Co ciekawe dużo lepiej wygląda sytuacja kontrahenta upadłego w sytuacji, gdy syndyk nie zdecyduje się na odstąpienie od umowy, lecz na jej wykonywanie. Taki szczęśliwiec będzie mógł liczyć na zaspokojenie w ramach pierwszej kategorii.

 

Czym kieruje się syndyk przy wyborze ścieżki?

Nie jest to zbyt karkołomna sprawa. Nie wymaga również jakichś umiejętności ekwilibrystycznych.

Syndyk powinien kierować się interesem wierzycieli, a dopiero w dalszej kolejności możliwością zbycia przedsiębiorstwa upadłego.

Ktoś (zwłaszcza zamawiający publiczny) mógłby podnieść argument w stylu: „No dobrze, jest upadłość. Działa syndyk. Są co prawda inni wierzyciele, ale my tu wykonujemy obiekt, który będzie służył użyteczności publicznej. Udzieliliśmy zamówienia w trybie PZP. Powinniśmy mieć preferencyjne warunki, bo do tego jeszcze mamy środki unijne. Syndyk powinien zdecydować się na wykonywanie umowy za wszelką cenę”.

Niestety – zły adres. Tak to nie działa.

Nie ma to żadnego znaczenia dla syndyka. Nie takie są cele postępowania upadłościowego.

Syndyk ocenia sytuację z perspektywy masy upadłości. Nie będzie (nie powinien) wykonywać kontraktu nierentownego czy wiążącego się ze zbyt dużymi kosztami własnymi, co przy obecnej sytuacji rynkowej w znakomitej większości przypadków będzie oznaczało odstępowanie od umów niż ich kontynuację.

Co więcej, jeśli upadły jest stroną większej liczby umów wzajemnych zawartych z różnymi podmiotami, można wyobrazić sobie sytuację, że w stosunku do niektórych z nich podejmie on decyzję o ich dalszym wykonywaniu, a od innych odstąpi. Nie ma zasady, że powinien traktować wszystkich jednakowo. Jak już było wspomniane – decyduje zbiorowy interes ogółu wierzycieli.

Zatem syndyka interesuje wyłącznie dodatni wynik finansowy danego kontraktu. Syndyk zapewne „ucieknie” z takich robót, gdzie upadłemu grożą kary umowne, czy szerzej - odpowiedzialność odszkodowawcza.

 

Co może zrobić kontrahent upadłego? Czy może od umowy odstąpić?

Pole manewru drugiej strony jest dosyć ograniczone.

Na pewno nie ma możliwości samodzielnego decydowania o dalszym wykonywaniu kontraktu lub odstąpieniu. Jest to wyłączne uprawnienie syndyka. Przyznanie w umowie kontrahentowi upadłego uprawnienia na wypadek ogłoszenia upadłości drugiej strony byłoby nieważne z mocy prawa (tak R. Adamus, Prawo upadłościowe. Komentarz, Legalis). Zdaniem tego autora wyłączona jest również taka możliwość, gdy chodzi o odstąpienie na podstawie ustawy Prawo zamówień publicznych.

Inaczej jednak wygląda sytuacja, gdy syndyk postanowi wykonywać umowę. W takim scenariuszu kontrahent upadłego może odstąpić od realizacji kontraktu w oparciu o postanowienia umowne lub o podstawę ustawową.

Kontrahent upadłego może natomiast – w obliczu nieubłaganego tykania zegara – wystąpić do syndyka z żądaniem zajęcia stanowiska przez syndyka co do jego zamiarów względem umowy o roboty budowlane (czy odstąpi czy jednak będzie wykonywał).

Syndyk ma 3 miesiące na podjęcie decyzji.  Niezłożenie w tym terminie oświadczenia przez syndyka uważa się za odstąpienie od umowy. Niewątpliwie skorzystanie z takiego narzędzia leży w interesie kontrahenta upadłego.

Ponadto, do czasu złożenia oświadczenia przez syndyka kontrahent upadłego nie ma obowiązku wykonywania umowy (R. Adamus, Prawo upadłościowe. Komentarz, Legalis).

Jako ryzykowne należy ocenić zachowanie kontrahenta upadłego, który pomimo ogłoszenia upadłości, a przed złożeniem odpowiedniego oświadczenia przez syndyka nadal wykonuje umowę. Może się bowiem okazać, że syndyk od umowy odstąpi ze skutkiem na dzień ogłoszenia upadłości. W takim przypadku pozostaje kwestia rozliczeń.

Do czasu złożenia przez syndyka stosownego oświadczenia, losy kontraktu stoją pod sporym znakiem zapytania.


 

 

Znajdź mnie tutaj:

Grupa Facebook: Budowlane paragrafy | Facebook

Facebook: Kancelaria Radcy Prawnego Jakub Kobyliński | Elblag | Facebook

Linkedin: Jakub Kobyliński | LinkedIn

 

Wpis nie stanowi porady ani opinii prawnej w rozumieniu przepisów prawa oraz ma charakter wyłącznie informacyjny. Stanowi wyraz poglądów jego autora na tematy prawnicze związane z treścią przepisów prawa, orzeczeń sądów, interpretacji organów państwowych i publikacji prasowych. Autor wpisu nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne skutki decyzji podejmowanych na jego podstawie.